POMATON-EMI

Niedługo zaśpiewamy: Sto lat ! A przecież zaczął się dopiero piąty rok, odkąd zaczęła się ukazywać nasza wyjątkowa Złota Kolekcja. Doprawdy, trudno w to uwierzyć, ale wydaliśmy już do tej pory 103 tytuły, tak więc dzięki ostatniej, ubiegłorocznej serii (listopad 2002 roku) przekroczyliśmy imponującą liczbę stu kolekcjonerskich edycji ! Już w marcu tego roku cztery nowe tytuły – płyty Jacka Kaczmarskiego, Universe, Justyny Steczkowskiej i Starego Dobrego Małżeństwa. A czy mamy prawo do dumy ? Owszem, ale nie z powodu liczb. O powodzeniu naszej serii decydujecie przecież Wy, Kolekcjonerzy najlepszej polskiej muzyki, a jest ich wielu. I to na całym świecie ! Otrzymujemy listy i maile bez mała ze wszystkich kontynentów. Taki jest zasięg naszej Złotej Kolekcji, taka jest jej fama. Po czterech latach pracy specjalistów oraz pasjonatów możemy już śmiało powiedzieć, że stworzyliśmy „kanon polskiej piosenki”. I to kanon wiecznie żywy.

Nie dokonalibyśmy tego sami. Współpracujemy z Polskim Radiem S.A., RMF FM i dziennikiem Rzeczpospolita. Ważnym partnerem medialnym jest portal INTERIA.pl. Dziękujemy naszym partnerom za owocną współpracę, Kolekcjonerom za entuzjazm.

Tym razem w Złotej Kolekcji kilka bardzo różnych, ale niezwykle ciekawych albumów.

Najważniejszym jest płyta naszego Jacka Kaczmarskiego. Sądzę, że mogę tak powiedzieć o Artyście, którego album „Live” z 1990 roku nosił numer POM 001, czyli był pierwszą płytą kompaktową w katalogu Kompanii Muzycznej Pomaton EMI. Dziękujemy Ci Jacku za ten i wszystkie poprzednie albumy i trzymamy kciuki za Twoje zdrowie!

Drugi album z poetyckich poświęcamy grupie Stare Dobre Małżeństwo. To jeden z kultowych zespołów wśród młodzieży, która od lat zapełnia wszelkie sale podczas ich koncertów, natomiast zakupami płyt i kaset powoduje kolejne Złote Płyty zespołu. Lider – Krzysztof Myszkowski blisko 2 lata nie chciał się zgodzić na płytę w naszej serii! Sądził z kolegami, że fani nie zechcą takiego albumu, gdzie wszystko jest znane. Otóż fani z pewnością wybaczą, do tej pory mieli kłopot, którą płytę zabrać w podróż. Wezmą tę ze Złotej Kolekcji. A my, fani polskiej muzyki w ogóle, mamy na naszych półkach wreszcie i „eS De eM”! Dzięki Krzychu!

Universe też się nie spodziewałem! Bez zespołu Mirka Breguły nasza Kolekcja byłaby kulawa. Wiem, że Mirkowi zawsze zależało na tej płycie nie mniej niż Pomatonowi. Dlatego dziękuję firmie Silverton, za dobrą wolę i możliwość doprowadzenia tego projektu do szczęśliwego końca. Pozdrawiam Cię Mirku!

No i Justyna! Jej początek z Grzegorzem Ciechowskim był piorunujący. Z późniejsze płytami Dziewczyny Szamana bywało różnie, ale „Alkimja” z 2002 roku rozpoczęła powrót Justyny Steczkowskiej na należne jej w polskiej fonografii miejsce. Niech więc album w Złotej Kolekcji będzie podsumowaniem pierwszego, młodzieńczego okresu Twojej Justyno twórczości. I życzę Ci, by ta płyta nie była w twoim dorobku ani ostatnia, ani najlepsza…

To na razie tyle. Jak na początek roku chyba nieźle, prawda? Zaraz, a czyjej płyty jeszcze nie było i kto się wciąż zastanawia? Oczywiście! Wkrótce zadzwonię do Pana Pawła Rynkiewicza, menadżera Pani Ewy Demarczyk! Ile to my już lat Panie Pawle rozmawiamy? Też nie pamiętam, ale miło wspominam nasze z Panem rozmowy. Chcę by Pan wiedział, że bez płyty Pani Ewy Demarczyk edycji Złotej Kolekcji nigdy nie będę mógł uznać za zakończoną. I wiem, że piszę to w imieniu wszystkich miłośników talentu Pani Ewy. Proszę w imieniu nas wszystkich pozdrowić Panią Ewę Demarczyk bardzo serdecznie, i powiedzieć, że wciąż czekamy na Jej płytę…
 
T.Kolekcjoner
(marzec, 2003)