Andrej Biełyj / Андрей Белый
Я это знал
 

przekład : Jerzy Zagórski
„Panna Śnieżna”
 
 
Senne pokoje,
My we dwoje…
Szepczesz: „Przysięgi nie naruszę…”
 
Oczy.. —
Niebieskim lodem twoje
Oczy —
Lustrują lodem duszę.
 
Tyżeś to tutaj? Czyżby —
Czyżby?
Moja srebrzysta panno jasna —
 
(To zamieć, której pęd muzyczny
Ulotną falą mnie pogłaskał) —
 
Przędąc
Swą delikatną wełnę,
Będąc
Jak śmiech i płacz poecie —
 
Wsączyłaś się przez okno szczelne
Śnieżnym i kruchym białokwieciem…
 
Kurzy śnieg mokry,
Muślinowy
Jak lilia przezroczystej dłoni…
 
Okryj
Mnie płaszczem siwym, szronie,
Otul obrusem swym lodowym.
 
Rano
Przyjaciel twój
Uśpiony
Nie drgnie odbitym w lustrze ciałem.
 
Zawiśnie mętny krąg czerwony
W obłoku już osierociałym.